Bo w oczach tkwi siła duszy...
UMA25.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O mnie
UMA25
...
Kobieta na zakręcie psychicznej wytrzymałości... Cierpię na nerwicę natręctw i zaburzenia lękowe.
Zobacz mój profil
Obiektywnie
Podglądacze ;):
 
3859
Mądrze powiedzieli:
 
358
Zostawili po sobie ślad:
 
6
Księga gości
 
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
155
Myśli
Przysłowia chińskie... piątek, 03 luty 2012, 11:12
Można usunąć skazę w klejnocie,
ale nie można cofnąć powiedzianego słowa.
czwartek, 26 styczeń 2012, 10:36
 Witajcie

       Znów mnie nie było tym razem z przyczyn technicznych. Nasz internet ma ostatnio fochy i często gdzieś sobie znika niestety. 

       A więc co u mnie. Byłam na badaniach genetycznych i czekam na wyniki. Wszyscy się denerwują oprócz mnie. Co wyjdzie to wyjdzie. Ale jak wyniki będą dobre to się uspokoją i nie będą hulać tą swoją wyobraźnią. W lutym mam kolejne badania, USG piersi i narządów rodnych. 

        Tak poza tym to ogólnie bez zmian. Łykam sobie te wszystkie pigułki (niedługo zacznę świecić od tej chemii) i pracuje nad sobą intensywnie. Terapia mi dużo daje. Poznaję tak naprawdę siebie i uczę się godzić z przeszłością. Nie miałam pojęcia, że jestem tak skomplkowaną osobą. Jak to się mówi człowiek uczy się całe życie.

       Złożyłam też papiery o staż i mam nadzieję, że niedługo to wszystko ruszy. Potrzebuję zmian i wyjścia do ludzi. Chcę działać, wyrabiać nowe nawyki i mierzyć się z lękami. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo przecież od półtora roku mam takie zamiary. Ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale :) 

         Oswajam się także z kolejnym wyzwaniem jakim będzie obcięcie włosów. Niby to nic takiego, nosiłam krótkie fryzury nie raz ale w obecnym stanie ja po prostu boję się wszelkich zmian, a swoją drogą nigdy nie miałam zaufania do fryzjerów. Ale trzeba będzie bo moich włosów jest niestety połowa i nie wyglądają najlepiej.

       Tematem, który także od jakiegoś czasu chodzi mi intensywnie po głowie jest przeprowadzka. Zmiana mieszkania, otoczenia po prostu wszystkiego. Uciec na jakiś czas. Ale niestety nie jest to łatwe, gdy się ma problemy, a nad głową wiszą różne zobowiązania. Ale może kiedyś się uda. Wierzę w to! 

       Jak zwykle notatka miszmasz, ale chyba trzeba się do tego przyzwyczaić, taka moja natura. 

Życzę Wam miłego, słonecznego i spokojnego dnia.





ukryte talenty... poniedziałek, 09 styczeń 2012, 12:25
 
poniedziałek, 09 styczeń 2012, 12:20
Dzień dobry wszystkim w ten szary dzień...

       Z moim samopoczuciem jest jakby trochę lepiej, a może tylko inaczej? Nie wiem sama nie potrafię tego ubrać w słowa niestety.

       Ale jak to ze mną bywa coś się poprawi to inne się spieprzy. Teraz wykryto u mnie niedoczynność tarczycy. Choroba ma ten plus, że nic nie boli choć sama w sobie jest uciążliwa i trochę przeraża mnie myśl o dożywotnim braniu leków i kolejnych ograniczeniach, ale cóż nie ma wyjścia trzeba z tym żyć. Kiedyś usiądę i spiszę wszystkie moje choróbska. Trochę za dużo jak na jedną i młodą osobę. Mój organizm jest ode mnie starszy o jakieś 20 lat. To przerażające biorąc pod uwagę przyszłość, że szybciej się zestarzeje niż powinnan. Mam tylko nadzieję, że do późnej starości będę sprawna :)

       Bardzo mnie męczy, że przez najbliższe 2 lata nie mogę mieć dzieci i niewiadomo czy później będę mogła mieć :(  Rozmawialiśmy już z mężem o ewentualnej adopcji bo nie wyobrażam sobie życia bez dziecka. Choć adopcja to inna bajka. Nie czas się teraz zastanawiać. Wrócę do tego jak przyjdzie odpowiedni moment. Choć mam nadzieję, że będzie mi dane zostać matką. Czasami mnie to tak męczy że przeryczę cały dzień. Tym bardziej że wszędzie widać małe dzieci i kobiety w ciąży. Z resztą w rodzinie też nie brakuję takich dobrych wiadomości. A ja mogę tylko patrzeć i słuchać: A wy kiedy? Przez moje pragnienie posiadania potomstwa jestem ukochaną cicią dla dzieciaków. Chociaż tyle radości. 

       Poruszając kolejny temat właśnie dziś dostałam wezwanie na badania genetyczne, które mają wykryć aktywnego raka bądź gen rakotwórczy. Dostałam się do tego programu genetycznego ponieważ jestem z ryzyka, a wiadomo takie osoby są prędzej brane pod uwagę. Nie boję się tych badań ani wyników. Co ma być to będzie ja jestem dobrej myśli choć znając moją siłę przyciągania chorób... hehe. Ale będę o tym ewentualnie myślała jak będę miała coś czarno na białym. Teraz podchodzę do tego jak do każdego innego badania, czyli totalny luz.

       O chorobach straczy. Jeszcze tylko wspomnę, że nadal chodzę na terapię i póki co końca nie widać. Ale ważne że powoli widać jakieś efekty a co najważniejsze poznaję siebie i zaczynam powoli rozumieć to co się działo i dzieje. 

       Tak poza wyżej wymienionymi aspektami to mogę powiedzieć, że nadal jestem mężatką. Mąż jeszcze nie zwariował przy mnie ;) 

       A nie man także pracy niestety, dla ludzi z moim wykształceniem nie ma pracy w tym kraju ;D a na poważnie to prawdopodobnie uda mi się dostać na staż najpóźniej do lutego. Dobrze by było bo zawsze to jakieś pieniądze, praktyka, wyjście do ludzi, zbieranie nowego doświadczenia no i przede wszystkim szansa na stałą pracę.

Dobra starczy bo sama się gubię w tej notatce.

Życzę Wam miłego dnia :*
 
2012 poniedziałek, 02 styczeń 2012, 12:18
Witajcie

W Nowym Roku
życzę Wam
dużo zdrowia,
szczęścia,
miłości,
pieniędzy,
spokoju
i spełnienia wszystkich marzeń.
Aby każdego dnia
świeciło Wam słońce,
a troski omijały Was szerokim łuki
em .

Nie oglądaj się za siebie...
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL